Płynne słońce w pigułce

Superfoods- prawda wyszła na jaw


Ostatnio miałam przyjemność uczestniczyć w XXVII Konferencji Dyskusyjnej Fakty i Fikcje w Żywieniu Człowieka pt. "Diety- moda czy konieczność", gdzie Dr inż. Beata Sińska poruszyła temat superfoods. Zainspirowało mnie to do stworzenia tego posta ;)

Superfoods

Chyba każdy  z nas widział na sklepowych półkach produkty oznaczone taką etykietą.
Tak określa się żywność o wysokiej wartości odżywczej, w której składniki  o charakterze prozdrowotnym występują w bardzo wysokim stężeniu. Jednak nie istnieje naukowa definicja wyjaśniająca tę nazwę.

Trik marketingowy

Okazuje się, że określenie "superfoods" to termin tylko i wyłącznie marketingowy. Sugeruje nam on ponadprzeciętne właściwości danego produktu. Kusi nas jego pozytywnym wpływem na zdrowie i samopoczucie. 

Superżywność jest opozycją do niezdrowego fast food. Media kreują wizerunek idealnego stylu życia, sylwetki. Bycie fit jest teraz modne. Każdy chce wyglądać pięknie i młodo, a marketingowcy to wykorzystują. Zauważono, że sprzedaż produktów spożywczych oznakowanych jako "superfood" wzrasta. Łapiemy haczyk, który zarzucają na nas producenci i sprzedawcy. 

Jeść czy nie jeść- oto jest pytanie?

Może przedstawiłam to w trochę negatywnym świetle, ale nie powinniśmy od teraz bać się superżywności i wystrzegać się jej jak ognia. Mimo całej otoczki marketingowej jest ona wartościowa.

Więc jak do tego podejść?
Musimy zdawać sobie sprawę, że jedzenie jedynie superfoods nie poprawi stanu naszego zdrowia oraz samopoczucia. Należy podejść do tego z głową- włączyć tę żywność do zbilansowanej, zdrowej i zrównoważonej diety, która jest oparta na owocach, warzywach, produktach pełnoziarnistych i dostarcza nam wszystkich niezbędnych składników odżywczych.
Superżywność stanowi doskonałe urozmaicenie naszego menu.

Polskie superfood? Takie coś istnieje?

No pewnie, że istnieje! Wśród lokalnych i dobrze nam znanych produktów jest mnóstwo takich, które wykazują działanie prozdrowotne. Możemy do nich zaliczyć:

czystek- zawiera dużo kwasów fenolowych i flawonoidów, ma działanie przeciwutleniające i przeciwzapalne. Zaleca się pić napary z czystka podczas przeziębień

czosnek- zawiera m.in. flawonoidy, allinę i allicynę, ma działanie przeciwbakteryjne, przeciwgrzybicze i przeciwutleniające

siemię lniane- zawiera błonnik pokarmowy, ligniny i kwasy tłuszczowe omega-3, ma działanie przeciwutleniające, może obniżać stężenie cholesterolu we krwi oraz wpływa na gospodarkę hormonalną (zauważono, że podawanie 40g siemienia lnianego dziennie może wpływać na poprawę samopoczucia u kobiet we wczesnym okresie menopauzy)

aronię- zawiera m.in. antocyjany i flawonoidy, ma działanie przeciwnowotworowe, przeciwutleniające i reguluje ciśnienie krwi

cynamon- mimo że nie z Polski, to jednak często przez nas używany; jest źródłem przeciwutleniaczy, poprawia insulinowrażliwość organizmu i ma właściwości przeciwbakteryjne m.in. w stosunku do Helicobacter pylori i Escherichia coli

warzywa krzyżowe (brokuł, kalafior) i cebulowe- zawierają glukozynolany, które wykazują działanie antynowotworowe

Jedzmy z głową!

Nie dajmy się zwariować i zaczarować dzisiejszym trikom marketingowców oraz branży reklamowej. 
Jeśli pod koniec miesiąca nie stać nas już na nasiona chia i jagody goji do ulubionej owsianki, nie zalewajmy się łzami w sklepie, tylko pamiętajmy, że możemy kupić siemię lniane i suszoną żurawinę, a nasz posiłek dalej będzie zdrowy i nie straci na swoich supermocach ;)

Komentarze